Coraz więcej nowości w moim życiu. Coraz więcej przewija mi się przez głowę "złowickich" pomysłów. Aktualnie w opracowaniu nowe metki/ logo/ symbol - no... coś mojego;)
Nowy semestr, nowe zajęcia, kolejne czyste kartki - tylko czekają, aż wezmę w rękę długopis. Jak zwykle tłumaczę sobie, że to w ramach lepszego skupiania się na wykładach. A wychodzi jak zawsze... orientuję się w pewnym momencie, że nie wiem o czym mowa bo skupiam się tylko na przelewaniu myśli na papier. Tak właśnie ze mną bywa;)
W ramach bieżących rzeczy - jestem w trakcie robienia poszewki na poduchę. "W trakcie" od długiego czasu...;) ale sukcesywnie się powiększa.
Kwadraty na szydełku zaczęłam robić już pod koniec 2013 roku. Kolory prawie się nie powtarzają bo korzystam z końcówek włóczek.
Aktualnie przód poduchy wygląda tak:
A wczoraj zaczęłam kolejny szydełkowy projekt:
Skończyłam też ostatnio zaległą pracę - kosmetyczkę na prezent. Przy jej szyciu korzystałam z tego tutorialu. Byłam jednak tak zaabsorbowana kształtem, że w ogóle nie spojrzałam na jej docelowe wymiary. O jakie było moje zdziwienie pod koniec szycia! Myślałam, że padnę ze śmiechu;) Kosmetyczka okazała się solidnym kufrem wręcz. Jak mała walizka prawie. Nowa właścicielka pewnie też się śmieje podziwiając jej ogrom.;)
Zdjęcia nie są najlepsze - robione na szybko i to w nocy.
Koniec, końców stwierdziłam, że sobie też powinnam podobną wielkościowo uszyć;)
Jeszcze na koniec wrzucę zdjęcia w ramach przywoływania wiosny. Na parapecie już ją powoli widać;)
Dostałam niedawno storczyka. Udało mi się jeszcze uchwycić ostatnie jego kwiatki.
Dostały mi się w ręce parę dni temu liście ususzone w tamtym roku. Uwielbiam takie liście pod słońce.
Pozdrawiam!
Asia











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz